Teksty (Reklama: Alegro ,projekty domów )
Gdy znów zaczął prosić abym wymienił swe nazwisko, odrzekłem: Tu, na Zachodzie, zwą mnie Old Shatterhandem i nazywaj mnie tak samo, sir. A pana nazwisko? Mister Dżafar? Tak, skądże pan o tym wie? Dowiedziałem się od pana przewodnika, Perkinsa. Pan go widział? Nic mu się złego nie stało? Sądziłem, że zginął. Powiedz mi, sir, jakiego jesteś o nim zdania? Co to za człowiek? Dotychczas nie miałem powodu skarżyć się na niego. W takim razie nie jest tak zły, jak przypuszczałem. No, musimy iść dalej. Po drodze opowiem, w jaki sposób go poznałem. Weszliśmy w las. Ująłem go pod rękę. Przesuwając się ostrożnie pośród drzew, opowiedziałem mu przebieg wypadków. Gdym skoficzył, rzekł: Nie, sir, nie trzeba chyba powtarzać, że człowiek ten nie jest bohaterem. Zdradził nas pod wpływem nieludzkiego strachu. Poniósł dostateczną karę. To tchórz, nie łotr. A więc uważasz, sir, że mogę go uwolnić z więzów? Tak. Możesz mu zaufać. Oczywiście, spotka cię zawód, sir, jeżeli będziesz od niego żądał czynów bohaterskich. Jakże mi żal reszty towarzyszy! Nie ma dla nich ratunku. Później o tym pomówimy. Wkrótce dotrzemy do celu. Sir!

(Reklama: phone card , Kotły ,TAPETY na pulpit )
