Teksty (Reklama: Życzenia ,Bielizna )

Wezmę pana na plecy; trzymaj się mocno. Załóż mi ręce na szyję. No, jazda! Włożyłem pocięte rzemienie do kieszeni aby nie zostawiać Indianom śladów ucieczki.Nieznajomy ociągał się z przyjęciem mej propozycji. Ponieważ każda zmarnowana chwila mogła spowodować katastrofę, wziąłem go na plecy i zacząłem jak najszybciej wdrapywać się na szczyt. Dotarłszy na górę zdjąłem go z pleców, oświadczył bowiem, że krew cyrkuluje już normalnie i jest przekonany, że będzie mbgł iść o własnych siłach. Zatrzymałem się tu na chwilę, by posłuchać, co się dzieje w dolinie. Na dole panowała zupełna cisza; czenwoni musieli się liczyć przecież z możliwością, że w pobliżu znajduje się większa ilość białych. Musieli ich szukać po ciemku, więc o odnalezieniu mych śladów nie mogło być chwilowo mowy. Jutro ślady będą zupełnie niewidoczne. Zniknięcie jefica będzie więc dla nich zagadką nie do rozwiązania, chyba że się bracia Snuffle wygadają.Nie trzeba chyba podkreślać, że postanowiłem nie oszczędzać wysiłku, byle oswobodzić ich wraz z resztą jeficów. Plan miałem już przemyślany, ale z jego realizacji w dniu dzisiejszym musiałem zrezygnować.Okazało się, że nieznajomy może bardzo wolno posuwać się naprzód. Na szczęście, nie ścigano nas wcale.

(Reklama: hosting , hale ,kenya phone card )